Bądź na bierząco - RSS

Home.pl – nie polecam

Styczeń 20th, 2013 | Brak Komentarzy | Kategoria: technologia

Biznes serwer w home.pl – fajna usługa. Nic nie trzeba robić samemu, niewiele da się zrobić samemu. Oni wszystko robią. Wszystko, czyli dokładniej: nic, bo można mieć w ciągu pół roku drugi już włam metodą brute-force przez ftp. O którym dowiaduję się od firmy Kaspersky – która przysyła maila, że strona sieje wirusami (i nie mam żadnej usługi wykupionej w kasperskim, ani nawet antywira od nich). Po przejrzeniu samodzielnie logów, które wysłał mi konsultant z home, zauważyłem, że ktoś przez dłuższy czas – czesto z tych samych IP próbował wbić się na serwer ze złym hasłem. Co sekundę. Nie wiem dokładnie od kiedy. Nikogo w home.pl to nie zainteresowało. Bo jak się okazuje, na pytanie, czy nie monitorujecie tego typu nietypowych zdarzen? dostałem odpowiedz:
Przeczytaj Całość »

WTF: Procedura amputacji prącia u kota.

Wrzesień 13th, 2012 | Brak Komentarzy | Kategoria: mistrzowie marketinga

Chciałem niniejszym złożyć moje gratulacje dla specjalisty Panoramie Firm, ktory zajmuje się targetowaniem spamu.

Najszczersze gratulacje, dla Mega Specjalisty. W sumie dla kopirajtera, ktory temat tego emailingu wymyslil rowniez brawa.

A największe brawa, dla Ekanta, który spowodował, że ktoś za taki mailing zapłacił.

Fakt jest taki, że mailing otworzyłem i obejrzałem. Szkoda, że jak już kliknąłem – zobaczyłem piękne 404.

Jak zrobić fatalną carbonarę?

Marzec 29th, 2012 | Brak Komentarzy | Kategoria: Prywatnie, wyjazdy

Punkt 1.
Wracamy z krótkich wakacji, więc w lodówce oprócz światła jest jeszcze kilka rzeczy, które są ‘w zasadzie dobre’, bo przecież jeszcze nie wyszły.

Punkt 2.
Jem sam, więc wiele tego nie potrzeba: jedno jajko i… o tak, ta mniejsza połówka opakowania otwartej jeszcze przed wakacjami śmietany. Ona jest przecież jeszcze całkiem spoko (sygnał, że nie jest spoko śmietana daje zupełnie odwrotnie, niż światła uliczne: robi się zielona).

Nie przejmujemy się delikatnie zaburzonymi proporcjami, dwa do trzech razy za dużo jajka w stosunku do wydrapanaj z dna kubeczka ilości śmietany to przecież nawet lepiej, bo dietetyczniej.

Punkt 3.
Hmmm, no nie mam boczku, ale przecież z powodzeniem mogę go zastąpić kabanosem ‘na drogę’ który pokonał ze mną w sumie 2400 kilometrów. Jest lepszy, bo doświadczony.

Punkt 4.
Trochę żółtego sera. Tego z lodówki. Żółty ser jak wiadomo leżąc i pokrywając się różnymi rzeczami (tylko przecież na wierzchu) dojrzewa.

Punkt 5.
Makaron powinien być al dente, więc skrupulatnie go rozgotowujemy, na koniec możemy delikatnie przypalić.

Punkt 6.
Fak, zapomnieliśmy przypraw, więc wrzucamy je na koniec, na wierzch.

Punkt 7.
Przypalony makaron pokrywamy uzyskaną zamiast sosu jajecznicą.

Punkt 8.
Wykonujemy ręką znak krzyża, aby rano po tym czymś się obudzić.

Punkt 9.
Jeśli jeszcze nie odechciało nam się jeść, ryzykujemy.

Podsumowanie.
Karbonarka jest prostym daniem, które można zchrzanić na wiele sposobów, powyższa jest tylko jedną z wielu możliwości.

Fotografii uzyskanego dania niniejszym oszczędzam.

Mobile + Print + e-commerce czyli stereo.pl + SaveUp + Magazyn Film

Styczeń 13th, 2012 | Brak Komentarzy | Kategoria: reklama

Po długim niebycie blogowym, samochwalenie się będzie, bo koncept fajny i zadowolony z niego jestem bardzo.

Pieśń przyszłości to coś takiego: myślę sobie, że chciałbym mieć książkę X. I w tym momencie downloaduje się ona bezpośrednio do mojego mózgu/czytnika/pada czy co tam w tej przyszłości służyć będzie nam do przyswajania informacji. Jeśli jestem anachroniczny i lubię zapach i dotyk papieru wychodzi sobie ona automatycznie z mojej podręcznej maszyny drukującej (btw. ciekawe, co by było, gdybym pomyślał o pieniądzach ;)).

Przeczytaj Całość »

Tagi: , ,

Kampania Everything everywhere.

Marzec 28th, 2011 | Brak Komentarzy | Kategoria: reklama

Orange i T-mobile. Myślałby kto: konkurencja, dwa wielkie telekomy, powinny walczyć między sobą na śmierć i życie. O klienta, zasięg, lepsze ceny. A tu taka niespodzianka, jednym głosem mówią:

Better together.

I łączą siły: w zeszłym roku dostały zgodę od brytyjskiego Uokik’u na połączenie. Dzięki temu obie sieci stają się osobnymi markami jednego operatora, co pozwala na bardzo ciekawe dialogi w reklamie. Komunikacja w najnowszej kampanii promującej większy zasięg (dzięki temu, iż klienci mogą korzystać z nadajników obydwu sieci) oparta jest na pojawiających się obok siebie nośnikach – jeden Orange a drugi T-mobile. Przykladowe dialogi „pomiedzy reklamami”:

Orange:
T-Mobile customers can now use our signal
na co T-Mobile odpowiada: „Ditto” (ang. Jak wyżej, lub kopia/duplikat)

Orange:
It’s official: our customers are using each other’s signal.
T-mobile:
Cool. Let’s dance.

I moje ulubione:
Who said pink and orange don’t go together?

Cool. Lets dance.
Bardzo fajna kampania: zobaczyłem ją w londyńskim metrze i przy przesiadkach między pociągami nie moglem się doczekać, kiedy zobaczę kolejną parę reklam – tak byłem ciekaw, co tam wygryzmolili.

Lubię to.

Tagi: ,