Bądź na bierząco - RSS

Tego wcześniej nie widziałem – kampania PZU ciąg dalszy

Listopad 13th, 2009 Kategoria reklama

Bardzo fajnie i odważnie pogrywa ostatnimi czasu PZU. Od maja prowadziło kampanię do szerokiej publiczności wymyśloną przez LeoBurnett mówiącą o konkurencyjnych cenach. Kampania w ogólnym zamyśle „Lepsza cena OC w PZU/Przeprosiny za to OC”. Idea prosta: przeprosiny za doradzenie innego (w domyśle droższego) ubezpieczenia. Pomysł niezły, a realizacja jeszcze fajniejsza. Oprócz atl-u w tivi pojawiły się działania prawie partyzanckie:

  • prześcieradła na prywatnych balkonach z wysmarowanym farbą ‘przepraszam…’ (wyglądały bardzo autentycznie)
  • wpisy na lustrach +/- szminką w toaletach w klubach
  • niestandardowe kreacje w internecie

Imo womm naprawdę niezły, bo natłok billboardów powoduje ślepotę i zupełnie na nie nie zwracamy uwagi. Odkrywanie przestrzeni publicznej, którą jeszcze można zagospodarować reklamą trwa i trwać będzie.

Teraz przyszedł czas na partyzantkę skierowaną bezpośrednio do kierowców. Pomysł taki sobie, bo główne hasła typu „Stłuczka? Wezwij Pzu Pomoc” nie należą do najoryginalniejszych. Trafne natomiast było ich umiejscowienie: pojawiły się wysprayowane na chodnikach, przy miejscach parkingowych. Natomiast mistrzostwo świata ujrzałem u siebie pod pracą w centrum bodaj w zeszłym tygodniu. Na maskę każdego samochodu przyklejony był – uwaga rym – miękki, gumowy magnes lodówkowy. Z hasłem, logo i numerem do autopomocy rzecz jasna. Doskonałe. Nie mogłem się oprzeć i rąbnąłem trzy sztuki. Będę miał na lodówce reklamę. Będę ją widział codziennie rano i wieczorem przez najbliższe 5 lat. Jak i pewnie tysiące innych „obdarowanych”. Gratulacje!

Miękki gumowy magnes lodówkowy

PS. Swoją drogą, OC na motocykl naprawdę jest najtańsze w PZU.

Napisz Komentarz